Menu

Odkąd sięgam pamięcią zajmowały mnie filozoficzne pytania, na które sama udzielałam sobie odpowiedzi. W kwestiach duchowej wagi byłam swoim własnym nauczycielem i informatorem, a moim przewodnikiem była intuicja i część mnie, która nie potrafiła przypomnieć sobie czasu swego nieistnienia w tzw. przeszłości, ani wyobrazić sobie czasu swojego nieistnienia w tzw. przyszłości, choć usilnie starałam się w tych wewnętrznych wycieczkach umysłu dotrzeć tam, gdzie nie ma mnie. Na próżno – wszędzie byłam ja czyli kto? Pierwsze świadome doświadczenie odczucia nieskończoności istoty, która jestem, bez początku i bez końca, miało miejsce w wieku ok. 4 lat podczas medytacyjnego transu, w który to stan, jako dziecko, wchodziłam naturalnie i mimowolnie poprzez wpatrywanie się w jeden punkt.

Oczywiście, słowo medytacja oraz pewna wiedza o tym, czym są jej różne odmiany, przyszły do mnie po dłuższym czasie… Powoli i świadomie wracałam do tej czystej i naturalnej mądrości, która wszyscy jesteśmy jako dzieci. 

Strony: 1 2